Procent Składany - z czym to się je?
Cześć i czołem!😎
Zastanawiałeś/aś się co zrobić, żeby osiągnąć niezależność finansową❓ Jak odnieść sukces i stać się wolnym człowiekiem❓ 🤯
Najlepszy sposób to inwestycja w samego siebie, a dokładniej wiedzę i umiejętności⏳👨💼, które pomogą wykorzystać Tobie potrzebne narzędzia do osiągnięcia celu. 💸💸💸 Nie licz na szczęście. Weź sprawy w swoje ręce💪 i zacznij już dziś‼️
Zastanawiałeś/aś się co zrobić, żeby osiągnąć niezależność finansową❓ Jak odnieść sukces i stać się wolnym człowiekiem❓ 🤯
Najlepszy sposób to inwestycja w samego siebie, a dokładniej wiedzę i umiejętności⏳👨💼, które pomogą wykorzystać Tobie potrzebne narzędzia do osiągnięcia celu. 💸💸💸 Nie licz na szczęście. Weź sprawy w swoje ręce💪 i zacznij już dziś‼️
Dam Ci wędkę i wsparcie🎣💰, ale rybę złowić musisz sam. Nikt inny za Ciebie tego nie zrobi‼️
Na sam początek zapraszam Cię przyjacielu do zapoznania się z pierwszym "narzędziem" jakim jest procent składany.💹
Zarabiając na odsetkach od odsetek, można zarobić krocie, jednak by to zrobić należy pogłówkować. 💵
"To ósmy cud świata. Ci, którzy go rozumieją, zarabiają na nim. Ci, którzy nie rozumieją, muszą go zapłacić." Podobno powiedział tak o procencie składanym sam Albert Einstein.
Narzędzie to można wykorzystać dla własnych korzyści a ci, którzy to potrafią, nieźle na tym wychodzą. Wyjaśnię czym ten procent składany jest. Najprościej to odsetki od odsetek. Wyobraź sobie, że na roczną lokatę z oprocentowaniem w wysokości 10 proc. wkładamy 10 tys. zł. Jeżeli po roku nie zrealizujemy zysku, bank dopisze nam tysiąc złotych odsetek, co daje 11 tyś. zł (pomijamy kwestie podatku od wzbogacenia się). Jeśli postanowimy, że całość naszych oszczędności ponownie zostawimy w depozycie na takich samych warunkach, to po kolejnym roku zarobimy już 1,1 tys. zł, bo odsetki zostaną naliczone nie tylko od pierwotnego kapitału, ale też od skapitalizowanych odsetek zarobionych po pierwszym roku oszczędzania. Po dwóch latach mamy więc 12,1 tys. zł. Kolejne przedłużenie lokaty, odsetki byłyby naliczane już od 12,1 tys. zł i wyniosłyby 1210 zł. Itd.
Bardzo ważna kwestia to częstotliwość kapitalizacji
Obliczenia przeprowadziliśmy w oparciu o roczną kapitalizację odsetek przy założeniu, że odsetki dodawane są do kwoty oszczędności co 12 miesięcy. Co byłoby, gdyby częstotliwość była większa?, np. co miesiąc? Częstotliwość tej operacji ma wielkie znaczenie dla rentowności z każdej inwestycji, np. bankowej lokaty. Wymieniony wyżej przykład lokaty na 10 tys. zł, oprocentowanej na 10 proc. w przypadku rocznej kapitalizacji daje profit w wysokości 1000 zł, Gdyby jednak bank zaoferował nam depozyt z kapitalizacją miesięczną, profit wzrósłby do 1047 zł.
Obliczenia przeprowadziliśmy w oparciu o roczną kapitalizację odsetek przy założeniu, że odsetki dodawane są do kwoty oszczędności co 12 miesięcy. Co byłoby, gdyby częstotliwość była większa?, np. co miesiąc? Częstotliwość tej operacji ma wielkie znaczenie dla rentowności z każdej inwestycji, np. bankowej lokaty. Wymieniony wyżej przykład lokaty na 10 tys. zł, oprocentowanej na 10 proc. w przypadku rocznej kapitalizacji daje profit w wysokości 1000 zł, Gdyby jednak bank zaoferował nam depozyt z kapitalizacją miesięczną, profit wzrósłby do 1047 zł.
Myślisz sobie, że 47 zł to niewiele. Zwróćmy uwagę, w jaki sposób częstotliwość wpływa na rentowność lokaty w dłuższym terminie. Dzięki temu po dwóch latach NIE ma 2100 odsetek, jak w przypadku kapitalizacji rocznej, ale ponad 2200 zł. Różnica wynosi już ponad 100 zł. Po pięciu latach oszczędzania prawie 350 zł, a po 10 latach – do ponad 1130 zł. Wyobraź co by było, gdyby częstotliwość mogła być dzienna...
Oszczędzaj! Nie ma znaczenia ile.
Procent składany jest sprzymierzeńcem wszystkich tych, którzy oszczędzają systematycznie i w długim okresie. Już John D. Rockefeller mawiał, że bogatym jest nie ten, kto dużo zarabia, lecz ten, kto potrafi oszczędzać. Zważ na to, że są to słowa jednego z najbogatszych ludzi na świecie. W przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze jego majątek oszacowano na ponad 600 mld dolarów. Zgromadził go m.in. dlatego, że dostrzegał możliwości oszczędzania tam, gdzie inni nie potrafili ich zobaczyć.
Ważniejsze od tego, ile się oszczędza, jest systematyczność. Dla przeciętnego kowalskiego odłożenie 50 zł nie sprawiłoby pewnie problemu. Pytając go dlaczego tego nie robi, odpowiedziałby, że to za mało żeby oszczędzać. Tymczasem w skali roku z tych 50 zł zrobi się 600 zł, a po 10 latach już 6 tys. zł. Wyobraź sobie oprocentowanie np. 8 proc. w skali roku i kapitalizację miesięczną, oszczędności urosną do ponad 8,4 tys. zł. Przy dłuższym okresie oszczędzania, np. 40-letnim, co charakterystyczne jest przy odkładaniu na emeryturę, odkładając 50 zł miesięcznie może udać się nam odłożyć ponad 113 tys. zł.
Procent składany jest sprzymierzeńcem wszystkich tych, którzy oszczędzają systematycznie i w długim okresie. Już John D. Rockefeller mawiał, że bogatym jest nie ten, kto dużo zarabia, lecz ten, kto potrafi oszczędzać. Zważ na to, że są to słowa jednego z najbogatszych ludzi na świecie. W przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze jego majątek oszacowano na ponad 600 mld dolarów. Zgromadził go m.in. dlatego, że dostrzegał możliwości oszczędzania tam, gdzie inni nie potrafili ich zobaczyć.
Ważniejsze od tego, ile się oszczędza, jest systematyczność. Dla przeciętnego kowalskiego odłożenie 50 zł nie sprawiłoby pewnie problemu. Pytając go dlaczego tego nie robi, odpowiedziałby, że to za mało żeby oszczędzać. Tymczasem w skali roku z tych 50 zł zrobi się 600 zł, a po 10 latach już 6 tys. zł. Wyobraź sobie oprocentowanie np. 8 proc. w skali roku i kapitalizację miesięczną, oszczędności urosną do ponad 8,4 tys. zł. Przy dłuższym okresie oszczędzania, np. 40-letnim, co charakterystyczne jest przy odkładaniu na emeryturę, odkładając 50 zł miesięcznie może udać się nam odłożyć ponad 113 tys. zł.
Na efekty oszczędzania ogromny wpływ ma wysokość oprocentowania, jakiemu podlegać będą odkładane przez nas pieniądze. Im wyższe odsetki będą nam doliczane, tym większą sumę ostatecznie uda się odłożyć. Im dłuższy okres oszczędzania oraz wyższe oprocentowanie, tym bardziej maleje znaczenie kwot oszczędzanych, a rośnie znaczenie odsetek – właśnie dzięki zjawisku procentu składanego.
Czyli oszczędzając co miesiąc po 50 zł przez 40 lat na 2 proc. przy kapitalizacji miesięcznej, uda się nam uzbierać 33,7 tys. zł. Gdy jednak oprocentowanie wzrośnie do 4 proc., łączna kwota oszczędności urośnie do ponad 49 tys. zł. Przy odsetkach na poziomie 6 proc. możemy liczyć na zgromadzenie łącznie 73,5 tys. zł.
Czyli oszczędzając co miesiąc po 50 zł przez 40 lat na 2 proc. przy kapitalizacji miesięcznej, uda się nam uzbierać 33,7 tys. zł. Gdy jednak oprocentowanie wzrośnie do 4 proc., łączna kwota oszczędności urośnie do ponad 49 tys. zł. Przy odsetkach na poziomie 6 proc. możemy liczyć na zgromadzenie łącznie 73,5 tys. zł.
Robi wrażenie❓❓❓
"Największym wrogiem dla procentu składanego jest inflacja, która zniweczyła oszczędnościowy wysiłek niejednego ciułacza. Na początku lat 90. bochenek chleba kosztował, po uwzględnieniu przeprowadzonej w 1995 r. denominacji, ok. 30 gr. Dziś trzeba nań wydać ok. 3 zł, czyli nominalnie 10 razy więcej, choć można zrobić z niego tyle samo kanapek co ponad 20 lat temu. Tak destrukcyjnie inflacja działa także na nasze oszczędności, które w wyniku wzrostu cen po prostu tracą swoją wartość. By temu zapobiec, trzeba znaleźć inwestycję o takiej rentowności, by przewyższała stopę inflacji. Zakładając, że wzrost cen w skali całej gospodarki wynosi 3 proc., oprocentowanie lokaty czy rentowność z dowolnej innej inwestycji na poziomie 3 proc. nie oznacza, że zarabiamy, lecz że jedynie chronimy swoje pieniądze przed utratą wartości. W przytoczonym wyżej przykładzie, przy rentowności na poziomie 4 proc. realny zysk wyniesie jedynie 1 proc. Im zatem wyższa inflacja, tym wyższa musi być rentowność inwestycji, by magia procentu składanego nie znikła jak fatamorgana."
"Największym wrogiem dla procentu składanego jest inflacja, która zniweczyła oszczędnościowy wysiłek niejednego ciułacza. Na początku lat 90. bochenek chleba kosztował, po uwzględnieniu przeprowadzonej w 1995 r. denominacji, ok. 30 gr. Dziś trzeba nań wydać ok. 3 zł, czyli nominalnie 10 razy więcej, choć można zrobić z niego tyle samo kanapek co ponad 20 lat temu. Tak destrukcyjnie inflacja działa także na nasze oszczędności, które w wyniku wzrostu cen po prostu tracą swoją wartość. By temu zapobiec, trzeba znaleźć inwestycję o takiej rentowności, by przewyższała stopę inflacji. Zakładając, że wzrost cen w skali całej gospodarki wynosi 3 proc., oprocentowanie lokaty czy rentowność z dowolnej innej inwestycji na poziomie 3 proc. nie oznacza, że zarabiamy, lecz że jedynie chronimy swoje pieniądze przed utratą wartości. W przytoczonym wyżej przykładzie, przy rentowności na poziomie 4 proc. realny zysk wyniesie jedynie 1 proc. Im zatem wyższa inflacja, tym wyższa musi być rentowność inwestycji, by magia procentu składanego nie znikła jak fatamorgana."
Gdzie szukać tych procentów❓❓❓
Już niebawem przedstawię CI taką możliwość❗️❗️
Dam Tobie wędkę, a Ty... złowisz złotą rybkę!💰🎣
Jeśli zainteresował Cię post, napisz komentarz lub wiadomość📩, a otrzymasz wcześniejszy dostęp do świetnego projektu, który otworzy Tobie drzwi na świat i możliwości.
Dzięki Tobie ten świat stanie się lepszy. 🙂🙏
Dam Tobie wędkę, a Ty... złowisz złotą rybkę!💰🎣
Jeśli zainteresował Cię post, napisz komentarz lub wiadomość📩, a otrzymasz wcześniejszy dostęp do świetnego projektu, który otworzy Tobie drzwi na świat i możliwości.
Dzięki Tobie ten świat stanie się lepszy. 🙂🙏



Komentarze
Prześlij komentarz